Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej – przemowa z konferencji

Zachęcamy do zapoznania się przemową wygłoszoną przez dra Achima Kesslera na rozpoczęciu konferencji „<Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej> Róża Luksemburg, słynna Zamościanka”.

Szanowny Panie Prezydencie Miasta Zamość,

Szanowna Prezydent Miasta Zamość,

Szanowny Panie Marszałku,

Szanowni Państwo,

serdecznie dziękuję za zaproszenie do zabrania głosu podczas konferencji o Róży Luksemburg.

Chciałbym wyrazić się bardzo dokładnie, dlatego będę mówił po niemiecku.

Róża Luksemburg urodziła się 155 lat temu, 5 marca 1871 roku, tutaj w Zamościu. 15 stycznia 1919 roku została zamordowana w Berlinie przez niemieckich żołnierzy. Jej ciało wrzucono jak odpad do kanału Landwehrkanal. A pomnik Róży Luksemburg i Karla Liebknechta został zniszczony przez nazistów w 1935 roku.

Jako dyrektor regionalnego biura fundacji Rosa-Luxemburg-Stiftung w Warszawie jestem wdzięczny, że możemy wesprzeć tę konferencję.

Niemcy przez stulecia wyrządzali Polakom straszliwe krzywdy. Do nich należy również mord na Róży Luksemburg. Proszę zatem przyjąć nasze wsparcie dla tej konferencji jako niewielki wkład
w zadośćuczynienie.

Róża Luksemburg była jedną z najwybitniejszych przedstawicielek międzynarodowego ruchu robotniczego.

Uczestniczyła w obradach Międzynarodówki Socjalistycznej jako delegatka różnych krajów. Partie w Polsce, na Litwie, w Rosji i w Niemczech powierzały jej mandat przedstawicielski. Niekiedy reprezentowała równocześnie partie z dwóch krajów. To jasno pokazuje, że była internacjonalistką w najpełniejszym znaczeniu tego słowa.

Prostą logicznością był więc fakt, że nie bacząc na wielkie ryzyko, na jakie się wystawia, występowała też przeciwko pruskiemu militaryzmowi i przygotowaniom do I wojny światowej.

We wrześniu 1913 roku powiedziała na zebraniu w moim rodzinnym Frankfurcie nad Menem:

„Jeśli oczekuje się od nas, że podniesiemy morderczą broń przeciwko naszym francuskim lub innym zagranicznym braciom, to oświadczamy: 'Nie, nie uczynimy tego!’”[1]

Za to została skazana na rok więzienia.

Niniejsza konferencja nosi tytuł „Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej”.

To prawdopodobnie jej najsłynniejsze zdanie. Pochodzi z jej nieukończonego dzieła „Rewolucja rosyjska”. Ale ten cytat jest jeszcze dłuższy:

„Wolność tylko dla zwolenników rządu, tylko dla członków partii – choćby najliczniejszej – nie jest wolnością. Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej. Nie ze względu na fanatyzm „sprawiedliwości”, lecz dlatego, że zależy od tego cały oświecający, uzdrawiający i oczyszczający walor wolności politycznej i jego oddziaływanie zawodzi, gdy „wolność” staje się przywilejem.”[2]

Cytat ten jest nader nośny. Nie tylko dlatego, że słowa te skierowane są do politycznych przeciwników – rzecz jest bardziej złożona, gdyż ich autorka kieruje je również, a może przede wszystkim, do własnych szeregów: „Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej!”

Nic więc dziwnego, że Lenin próbował zniszczyć nieopublikowany manuskrypt jej książki o rewolucji w Rosji. Nie dziwi też, że w Niemieckiej Republice Demokratycznej przez długi czas wstrzymywano jej publikację. A kiedy w 1957 roku książka ukazała się najpierw w przekładzie polskim, wywołało to poważne niezadowolenie władz Niemieckiej Republiki Demokratycznej.

„Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej” – to zdanie, szanowni Państwo, powinno dać nam wszystkim do myślenia.

Jest ono jedną z najbardziej radykalnych definicji demokracji.

Wolność dla myślących inaczej bywa czasami bolesna i trudna do zniesienia. Ale wolność dla myślących inaczej jest w demokracji nieodzowna. Bez wolności dla myślących inaczej demokracja przestaje być demokracją.

Dlatego cieszę się, że tutaj, w Zamościu – jej rodzinnym mieście – ponownie będzie się upamiętniać tę wybitną córkę miasta.

Róża Luksemburg była postacią bezkompromisową. Trudno wskazać znaczącą osobowość polskiego, niemieckiego, rosyjskiego czy szerzej – europejskiego ruchu robotniczego, z którą nie toczyłaby ostrych sporów ideowych.

Jestem przekonany, że gdyby dziś była wśród nas, również z nami weszłaby w spór.

W polemikach była ona nader elokwentna, nie unikała też osobistych przytyków wobec adwersarzy.

Jednak pomówienia, które musiała znosić ze względu na płeć, żydowskie pochodzenie, niepełnosprawność oraz kraj pochodzenia, bywały często nie do zniesienia. Znosiła je, pozostając wierna zasadzie, że „wolność jest zawsze wolnością inaczej myślących”.

Najostrzejszy spór – przede wszystkim na krótko przed jej zamordowaniem – toczyła z kierownictwem niemieckiej socjaldemokracji. Konflikt ten był nieprzejednany i doprowadził ostatecznie do jej wykluczenia z SPD [Socjaldemokratycznej Partii Niemiec]

Mimo to Willy Brandt – były przewodniczący SPD i kanclerz RFN, który wiele uczynił dla polsko-niemieckiego porozumienia – wydał o Róży Luksemburg pełną szacunku opinię:

„Luksemburg bardziej niż na najdoskonalszą nawet organizację partyjną stawiała na swobodny rozwój świadomości klasowej. Spontaniczność była dla niej czymś w rodzaju magicznego zaklęcia. Zbyt często i zbyt długo nie dostrzegano faktu, że jej wizja socjalizmu miała wymiar etyczny, którego nie dało się łatwo pogodzić z utartymi schematami marksistowskimi – a już zwłaszcza z koncepcjami Lenina.”[3]

Nie dziwi więc, że w 1931 roku Stalin ją potępił. Jej biograf, Ernst Piper, pisał:

„Nie jest przesadą stwierdzenie, że po zamordowaniu 15 stycznia 1919 roku została ona przez Stalina zamordowana po raz drugi. Gdyby wówczas żyła w Związku Radzieckim, z pewnością nie przeżyłaby Wielkiego Terroru.”[4]

Nie jest konieczne, aby zgadzać się z Różą Luksemburg.

Z perspektywy historycznej widzimy dziś, że w wielu bieżących ocenach myliła się. Niektórzy będą się nawet skłaniać ku temu, aby całościowo odrzucić jej światopogląd.

Ale nawet jeśli nie podzielamy jej poglądów, powinniśmy o niej pamiętać.

Powinniśmy pamiętać o kobiecie, która jako jedna z pierwszych w swoim pokoleniu wypracowała i wywalczyła sobie wyższe wykształcenie, a nawet doktorat.

Powinniśmy pamiętać o polityczce, która także w obliczu gwałtownego oporu bezkompromisowo opowiadała się za pokojem, demokracją i sprawiedliwością społeczną.

Powinniśmy pamiętać o publicystce, która nigdy nie ukrywała swojego pojmowania prawdy z obawy przed zwierzchnością bądź sądowymi represjami.

Powinniśmy pamiętać o uczonej i wykładowczyni, która zarówno w teorii, jak i w praktyce traktowała powszechną edukację jako fundament demokracji. I wreszcie powinniśmy pamiętać o człowieku, który mimo surowości wobec siebie i innych był głęboko wrażliwy wobec przyrody i sztuki.

Kochała przyrodę – świadczą o tym nie tylko przerwane studia biologiczne, lecz także jej „zielnik”, zbiór zasuszonych roślin, nad którym pracowała nawet podczas wieloletnich pobytów w więzieniach.

Róża Luksemburg kochała literaturę polską i niemiecką. Była znakomitą znawczynią kultur naszych dwóch krajów. Najważniejsze dzieła zredagowała po polsku i po niemiecku, władała również francuskim, rosyjskim i jidysz.

Także pod tym względem była prawdziwą internacjonalistką – rzeczniczką porozumienia między narodami.

W tym duchu życzę Państwu owocnej konferencji.

Dziękuję Państwu za uwagę!


[1] Relacja z procesu w gazecie Leipziger Volkszeitung z dnia 21.2.1914.

[2] Rosa Luxemburg: Zur russischen Revolution. In: Rosa Luxemburg: Gesammelte Werke. Band 4. Berlin 1974. S. 332 -365, hier S. 359, Anm. 3.

[3] Willy Brandt: Rosa Luxemburg. In: Frankfurter Hefte. Bonn 1989. 36. Jahrgang, Heft 4, S. 348 – 357, hier S. 352.

[4] Ernst Piper: Rosa Luxemburg. Ein Leben. München